Bartek: Cześć, z tej strony Bartek Śliwa. Witam w kolejnym odcinku Euvic Talks, w którym łączymy technologię z biznesem. Dziś po raz kolejny zahaczymy o transformację cyfrową – tym razem w szeroko pojętej logistyce. Po raz drugi w historii tego programu mamy podwójnych gości: wiceprezes Marcin Wojtaszek, cześć!
Marcin: Dzień dobry, cześć.
Bartek: I architekt rozwiązań chmurowych w firmie Microsoft, Ryszard Dałkowski. Cześć!
Ryszard: Cześć, witam wszystkich.
Bartek: Słuchajcie, standardowe pytanie na początek o wasz background biznesowy. Ryszard, zacznijmy dziś od ciebie. Jaka jest twoja historia? Jak się znalazłeś tu, gdzie jesteś?
Ryszard: Moja historia biznesowa jest już dosyć długa. Dużo lat spędziłem w Microsoft w różnych rolach, ale przez ostatnie 10 lat trochę rozglądałem się na rynku. Pracowałem dla różnych firm, nie tylko IT, ale również szkoleniowych i takich, które pomagają wdrażać nowoczesne rozwiązania w biznesie.
Bartek: Marcin, jak to było u ciebie?
Marcin: Ja jestem „pełnoletni” w Euvicu. Zaczęło się standardowo, od praktyk i pierwszych zadań komercyjnych. Najpierw byłem deweloperem, później architektem rozwiązań, ale moje serce zawsze biło blisko infrastruktury i operacji – tak też kończyłem kierunek na Politechnice. Jakieś 15 lat temu zacząłem zajmować się tym obszarem infrastrukturalnym i chmurowym, najpierw wewnętrznie, potem komercyjnie. Z czasem połączyliśmy się z zespołem IT-Dev, zmieniliśmy nazwę na Euvic IT i od paru lat ciągnę ten kawałek do przodu. Przez ten czas przeszedłem przez kilkuset klientów, obserwując wzloty i upadki różnych branż.
Bartek: I przez przypadek zostałeś wiceprezesem?
Marcin: Prezesem nie jestem i nie chcę, wolę moją obecną rolę. Myślę, że nie do końca przez przypadek, ale trochę w tym jest szczęścia – znalezienie się w odpowiednim miejscu i czasie. Moja historia z Ryszardem zaczęła się zresztą na Politechnice, gdzie byłem Student Partnerem Microsoftu.
Bartek: Przechodząc do tematu – transformacja cyfrowa. Jakie wyzwania i możliwości widzicie w kontekście firm logistycznych?
Ryszard: Myślę, że największe wyzwanie to nie sama transformacja, ale integracja z tym, co firmy już posiadają. Mają bardzo dużo gotowych rozwiązań, z których korzystają. Aby zrobić krok naprzód, muszą je łączyć z najnowszymi trendami. Tu właśnie pomagają integratorzy.
Marcin: W logistyce w każdym obszarze wygląda to inaczej. Duże firmy szukają oszczędności i chcą być „data-driven”. Mniejsze firmy często borykają się z podstawami: „nie działa mi komputer”, „system stoi pod biurkiem”. A zaraz wchodzi dyrektywa NIS2 i nagle ktoś wymaga od nich konkretnego poziomu bezpieczeństwa i ciągłości działania. Cała branża to ekosystem wielu podmiotów, które muszą się integrować, a nie zawsze są na to gotowe.
Ryszard: Nie zapominajmy o ludziach. Przejście do chmury to zmiana mentalna. Część osób się boi, słyszą mity, że chmura oznacza zwolnienia. Rolą integratora jest zadbać o to, by technologia została przyjęta przez załogę.
Bartek: Jak dać klientom poczucie bezpieczeństwa, że chmura nie gryzie i może przynieść korzyści kosztowe?
Ryszard: Po pierwsze – bezpieczeństwo fizyczne. Serwery w profesjonalnym Data Center są bezpieczniejsze niż te w piwnicy, którą może zalać. Po drugie – elastyczność. Nie musimy wszystkiego kupować na własność, możemy wynajmować zasoby i płacić za zużycie.
Marcin: Wszystko zaczyna się od procesów, a często od ich braku. Firmy logistyczne często rosły przez akwizycje – kupowały lokalne firmy w różnych krajach. Efektem jest siedem różnych systemów WMS czy TMS. To są „informatyczne wyspy”. Pierwszym krokiem jest ustandaryzowanie procesów, a dopiero potem dobór technologii. Jeśli mamy dług technologiczny i stare, awaryjne serwery, chmura pozwala nam szybko przenieść zasoby i zyskać stabilność.
Bartek: Jakie konkretne procesy możemy wspomóc dzięki chmurze?
Marcin: Integrację rozproszonych systemów. Zamiast przenosić dane ręcznie, możemy wykorzystać komponenty integracyjne, by mieć widok „z lotu ptaka” na całą operację i porównywać efektywność oddziałów.
Ryszard: Uzupełniając – proces dotknięty technologią cyfrową nie jest już taki sam. Możemy dołożyć AI i Machine Learning. Przykład: transport chłodniczy. Możemy monitorować sprawność agregatów w czasie rzeczywistym. Dyspozytor może przewidzieć, że za dwie godziny w aucie we Francji padnie chłodnia i wysłać tam inny pojazd, zanim towar się zepsuje. To jest tzw. Predictive Maintenance.
Bartek: A co z ochroną danych i wymogami regulacyjnymi?
Ryszard: Microsoft Azure pozwala wybrać, gdzie dane są przechowywane. Mamy region „Poland Central” – to trzy serwerownie pod Warszawą. Klient decyduje o lokalizacji i może zaszyfrować dane tak, że nawet Microsoft nie ma do nich dostępu. To kluczowe przy współpracy z firmami z Niemiec czy USA, które mają ostre regulacje.
Bartek: Jako prezes firmy logistycznej mogę nie mieć kompetencji, by o tym decydować. Czy wy w tym pomagacie?
Marcin: Tak. Chmurę też można źle wdrożyć i zrobić sobie krzywdę. Często IT w firmach logistycznych było traktowane jako „czysty koszt”. Naszą rolą jest pokazanie dobrych praktyk. Możemy dostarczyć system w modelu SaaS, gdzie my odpowiadamy za wszystko, albo we własnym „tenancie” klienta, gdzie on zachowuje pełną kontrolę.
Bartek: Dajcie jakiś konkretny przykład wdrożenia.
Marcin: Mam dwa. Pierwszy to Digital Workplace – firma transportowa używała prywatnych maili i pendrive’ów do komunikacji. Wdrożyliśmy Microsoft 365, dając im jedną, bezpieczną platformę. Drugi przykład to nasze własne produkty do zarządzania placem (Yard Management) i transportem. Jedna duża firma chciała mieć to u siebie, by mieć pełną kontrolę, a druga, mniejsza, wolała model usługowy, bo nie miała własnego zespołu IT. Oba podejścia zrealizowaliśmy na bazie tych samych technologii.
Ryszard: To bardzo przyszłościowe. Jeśli firma podlega pod NIS2, a jej własna serwerownia nie spełnia certyfikacji, przejście na chmurę zdejmuje ten problem z głowy klienta.
Marcin: Dodam, że dbamy o „Exit Plan”. Budujemy rozwiązania na standardowych klockach Azure. Jeśli klient będzie chciał zmienić partnera albo rozwijać to samemu, nie jest „uwiązany” do Euvic. To uczciwe podejście. Pomagamy też w szkoleniach, czyli tzw. upskillingu zespołów IT klienta.
Bartek: Dlaczego przy jednym stole siedzą przedstawiciele Microsoftu i Euvic IT?
Marcin: Współpracujemy od 2005 roku. To naturalna relacja – my znamy technologię Microsoftu od podszewki, a oni dają nam potężne narzędzia.
Ryszard: Microsoft zyskuje wiedzę branżową. Nie mamy „gotowej chmury dla logistyki” w takim sensie jak dla finansów. Potrzebujemy partnerów takich jak Euvic, którzy rozumieją język logistyka i potrafią przełożyć go na architekturę systemową.
Bartek: Na koniec pytanie o inspiracje. Co ostatnio was zainteresowało?
Ryszard: Ja wciąż czytam książki i notuję cytaty. Kiedyś w „Alchemiku” przeczytałem opis wschodu słońca i pomyślałem, że muszę to przeżyć. Kilka dni później siedziałem na plaży w Maroku i po prostu czekałem na ten moment. Takie rzeczy zostają w człowieku na lata.
Marcin: Dla mnie inspiracją są moi synowie – trzy i siedmiolatek. Obserwowanie, jak uczą się mówić i czytać, uczy mnie pokory w biznesie. Nie możemy zakładać, że druga strona rozumie nasz język techniczny tak samo szybko jak my. Poza tym syn wkręcił mnie w temat kosmosu. Dzięki niemu po 20 latach wróciłem do fizyki kwantowej, słucham o niej podcastów i odkrywam ją na nowo.
Bartek: Super, dzięki za te inspiracje i za dzisiejszą rozmowę. To wszystko na dziś, do usłyszenia w kolejnym odcinku Euvic Talks!
Marcin i Ryszard: Dzięki!